2016/08/22

#1 Liebster Blog Award

Jakiś czas temu Noel zaprosiła mnie do zabawy i próbuję się zabrać do odpowiedzenia na postawione przez nią pytania, ale jakoś tak zebrać się w sobie nie mogłam i tylko przekładałam to z dnia na dzień. No, ale w końcu znalazłam chwilę czasu, aby złożyć to do kupy. Muszę popracować nad systematycznością!

1. Bez czego nie wyobrażasz sobie dnia?

Bez porannego prysznica.

2. Co sprawia, że jesteś szczęśliwa? 

Życie, zdrowie, Amelka, 'chwilowo bezimienne drugie', Pan Kudłaty, wycieczki rowerowe, aparat fotograficzny, zwierzęta, szybki Internet, wygodne łóżko, woda, góry, czekolada, piękna pogoda (...).

3. Największy sukces, który do tej pory osiągnęłaś to...

To, że udało mi się przeżyć dzieciństwo. Szczególnie, że przyszło mi się wychowywać w latach, kiedy było ono prawdziwie beztroskie, ponieważ rodzice nie śledzili swoich dzieci przy użyciu GPS'a w telefonie i nie było tego chuchania i dmuchania, coby sobie nic nie zrobiło. Czas spędzałam w towarzystwie kilku dziewczynek w podobnym wieku i nastoletnich chłopców, którzy - jak to chłopcy i to w dodatku nastoletni - wpadali na mało rozsądne zabawy, a my z największą uciechą im we wszystkim wtórowałyśmy.

4. Co chciałabyś robić w życiu? 

Żebym to ja sama wiedziała! Mam za dużo pomysłów, żeby się na coś zdecydować.

5. O czym marzysz? 

Marzeń nie wypowiada się głośno, bo się nie spełnią ;)

6. Czego się boisz?

Ciemności, samotności i zombie.

7. Sen, który utkwił Ci w pamięci to...

Wysepka na środku rzeki, którą już kiedyś w swoim życiu widziałam. Tyle, że we śnie na tej wysepce stał wysoki, kilkupiętrowy budynek. Wlazłam do niego. Dom był tak stary, że w podłogach na piętrach były spore dziury, a tam, gdzie podłoga się jeszcze uchowała, leżały ciała martwych ludzi. Wchodziłam wyżej i wyżej. Pod koniec snu trafiłam na mężczyznę, który siedział przy takiej wyrwie, a obok niego stała trumna z ciałem kobiety. Jak tylko mnie zobaczył, z kamienną twarzą zrzucił trumnę w dół, a ja się wybudziłam.

8. O czym myślisz przed snem?

O niczym. Jestem tak zmęczona, że usypiam od razu po zetknięciu się z poduszką.

9. Czego chciałabyś się nauczyć?

Malować paznokcie :) Zawsze okropnie mi to wychodzi.

10. Ulubiona gra z dzieciństwa?

Jazz Jack Rabbit III.

11. Co miłego spotkało Cię w ostatnim czasie?

Duże paczki MilkyWay po 2,25 :)

Z racji tego, że jest to pierwszy LBA po odnowieniu Frazesów, pozwolę sobie przypomnieć, że nie nominuję na siłę innych blogerów, a jak ktoś chce, to może skorzystać z powyższych pytań.

2016/08/11

Ech, choroba

Ostatnie dni dały mi mocno w kość. Mała się rozchorowała i od razu uaktywniła się we mnie ciemniejsza strona macierzyństwa - wewnętrzny ból, że moje dziecko tak cierpi z domieszką strachu, że COŚ może się jej stać. Niby to była tylko lekka infekcja wirusowa, ale wystarczyło, żebym nie mogła usnąć przez całą noc, a jak już przysnęłam, to śniły mi się koszmary i zaraz się wybudzałam. Całe szczęście, że nie byłam z nią sama, bo bym chyba co chwila latała na pogotowie. No cóż... dopiero co zaczęłam mieć styczność z małymi dziećmi i ciągle się uczę, więc moje podejście jest bardzo podobne do tego obrazka:

Źródło: klik!

Całe szczęście, że już wszystko jest w porządku i mała szybko wróciła do zdrowia. Podziwiam rodziców, którzy zmagają się z ciągłymi, niekiedy śmiertelnymi, chorobami swoich dzieci. Trzeba mieć naprawdę silny charakter, aby podołać życiu w takim stresie. Dla mnie to jest kompletna abstrakcja.