2016/07/14

Eee... lipiec?

Jak już obiecałam sobie, że będę regularnie prowadzić tego bloga, to musiałam zrobić przerwę techniczną. Łudziłam się, że jeżeli położę laptopa w mało dostępnym kącie pomiędzy łóżkiem, a fotelem, to mała się do niego nie dostanie. Dostała się i to na pełnym biegu - przeleciała po nim jak po dywanie. Niby laptop później działał, ale po którymś tam jego złożeniu trafił go szlag i trzeba było wymienić matrycę. W każdym razie, sprzęt już jest odebrany i w końcu mogę coś tutaj zacząć znowu pisać :)

Tak sobie myślę, że chyba nawet dobrze zrobiła mi ta dodatkowa przerwa. Miałam możliwość wypocząć jeszcze bardziej, a teraz, kiedy w końcu ustąpiła senność pierwszego trymestru, mogę się bardziej skupić na blogowaniu i nie tylko. Jeszcze nie tak dawno nie miałam nawet sił, żeby leżeć i umierać ze zmęczenia, a teraz proszę - dzisiaj nawet wybrałam się do lasu. Nieważne, że co chwila przechodzą przelotne deszcze, bo musiałam się przejść. Bardzo cieszy mnie ta zmiana! Szczególnie, że mała potrzebuje teraz coraz więcej mojej uwagi, a obowiązki domowe też nie mogą być zaniedbywane. No, ale koniec już tego ględzenia o niczym, bo miałam tylko dać znać, że żyję, a tworzą mi się tutaj całkiem długawe wypociny.

Coby nie było pusto, dorzucam jeszcze zdjęcie dzisiejszych zajączków, o!

117 komentarzy:

  1. Przeczytałam `zajączków` i tak sobie myślę GDZIE ONE SĄ? :D
    Przerwa czasami jest potrzebna, ale fajnie, że wróciłaś już.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być właśnie zajączków, ale słownik mi zmienił ;/

      Usuń
    2. ale o grzyby chodzi, później zczaiłam. :D a ja myślałam, że o zwierzęta xD

      Usuń
    3. ja tak samo haha xD /Karolina

      Usuń
    4. Prawdziwego zająca niestety ciężko sfotografować :(

      Usuń
    5. za szybkie cwaniaki. ;p

      Usuń
    6. Haha, ja też zająców na zdjęciu szukałam :D

      Usuń
    7. Clodii.: Niestety :(
      Agata Kędziołka: Taka tam zmyła ;P

      Usuń
    8. Ale mi radosniej, że nie tylko ja zwierzątka szukałam. :D

      Usuń
    9. Większość szukała razem z Tobą ;D

      Usuń
    10. I to mnie pociesza :D

      Usuń
    11. Zawsze fajnie jest mieć obok podobnych ludzi ;D

      Usuń
    12. Pewnie, że tak. :D
      nie lubię się wyróżniać. :P

      Usuń
    13. Czasem dobrze jest się nie wyróżniać ;P

      Usuń
    14. I znów tyle czasu minęło, a mnie na tym blogu tyle, co kot napłakał ;D

      Usuń
    15. Odpoczywasz od niego! :D
      Mnie też coraz mniej ciągnie. :)

      Usuń
    16. Odpoczywam robiąc pranie, sprzątając i ganianiem za małą ;D

      Usuń
    17. Ja też dziś piorę, już 3 pralkę i mi się nie chce.. :(

      Usuń
    18. U mnie się od tego dzień zaczyna ;/

      Usuń
    19. u mnie przeważnie też, ale tak z dnia na dzień to przeważnie jest z jedna pralka... a dziś już 3 wstawiłam i jest jeszcze 4, ale chyba mi się nie chce...

      Usuń
    20. Tyle dobrego, że są pralki i nie trzeba prać w rzece ^^

      Usuń
    21. oo tak. :D i ułatwienia, że nie trzeba segregować i nawet kolorowe z białymi prać, haha

      Usuń
    22. Ja tylko czarne piorę oddzielnie ;D

      Usuń
    23. U mnie czarnych zawsze najwięcej, więc też osobno. :D ale jak mało jest to dorzucam z resztą. :D
      Mam takie szmatki do prania i wrzucam zawsze, jak coś farbuje to tą szmatkę, a ciuchy nie. ;p

      Usuń
    24. Takie cudo ;D Kiedyś to używaliśmy, jak nie było dostępne w Polsce. Teraz jest i nie używamy ;P

      Usuń
    25. Ja używam jak piorę coś o jakiś jebitnych kolorach, np. wszelkie neonowe róże. :P bo to przeważnie farbuje.

      Usuń
    26. Kiedyś moja mama zrobiła pranie i wrzuciła młodej spodnie bez sprawdzania kieszeni... niestety w jednej był pisak - fioletowy... wyobraź sobie jak wyglądały ciuchy po praniu. :D

      Usuń
    27. Lepszy pisak, niż cała wypłata, którą moja mama uprała ojcu ;D

      Usuń
    28. Takie tam pranie brudnych pieniędzy ;D

      Usuń
    29. popłakałabym się chyba przy tym praniu ;p

      Usuń
    30. Takie wzruszające pranie ;D

      Usuń
    31. Baba to nawet przy praniu się rozryczy, a co! :D

      Usuń
    32. Te hormony i w ogóle ;D

      Usuń
    33. Cóż... takie życie ;)

      Usuń
    34. Ale powiem Ci, że ciążowe hormony bardziej działają na Kudłatego niż na mnie ;D

      Usuń
    35. No coś mi pisałaś ostatnio na ten temat. :D że panikuje i w ogóle. :)

      Usuń
    36. Teraz jeszcze zjada dziennie przynajmniej jedną tabliczkę czekolady...

      Usuń
    37. Może on tez jest w ciąży? :D

      Usuń
    38. Taaa... spożywczej ;D

      Usuń
    39. Może przy niej są takie same objawy albo chociaż podobne? :D
      Wiesz, np. wymioty od nadmiaru jedzenia, haha :D

      Usuń
  2. Zajączki dorodne :)
    Kochana jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedny Asus, łączę się z nim w bólu jako posiadaczka dwóch egzemplarzy xD
    W wymarzonym czasie Cie się poprawiło samopoczucie. Korzystaj z lata, póki możesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nasz stary jakoś daje radę... i tyle przeżył ;P
      Korzystam, korzystam. Jest tak upalnie, że aż dzisiaj palimy w kominku ;D

      Usuń
    2. Tyle? Tzn co jeszcze? :P
      U nas też, ale kominka brak :D

      Usuń
    3. Ma siedem lat (+ był kupiony jako używany). Parę razy spadł, był zalany piwem i w ogóle trzymany w fatalnych warunkach ;D

      Usuń
    4. Komputer, że szczęka opada :D Mój trzyletni został w marcu zalany piwem przez Edka (przewrócił pełną butelkę na klawiaturę) i ledwo przeżył. Ponad tydzień w naprawie.

      Usuń
    5. Ha! A ten poleżał dzień, wysuszył się i dalej działał ;D

      Usuń
    6. Niezniszczalny zawodnik :D

      Usuń
    7. Jego naprawdę chyba nic nie pokona ;D

      Usuń
    8. A nie korci Cię wymiana? :>

      Usuń
    9. Nie. Mój ma większy ekran ;D

      Usuń
    10. A wiesz, że nawet nie wiem? ;D

      Usuń
    11. A po czym w ogóle wnioskujesz, że jest większy? :)

      Usuń
    12. Gołym okiem to widać :)

      Usuń
    13. Oj tam, zaraz potwór ;P

      Usuń
    14. Zaczynam myśleć o czymś innym ;D

      Usuń
  4. świetne zdjęcie ;)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie ładne zdjęcie:) Mnie taki ostre ni wychodzą:/
    No to teraz musisz częściej blogować;) i nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia pewnej ręki ;)

      Usuń
    2. A jak można zdobyć tak pewną rękę? :-P

      Usuń
    3. Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć :)

      Usuń
    4. A nic... mała śpi, a ja leżę i próbuję zmotywować się do napisania nowego posta ;D

      Usuń
    5. Ooo to motywuj się lepiej :-)

      Usuń
    6. Wieczorem, jak mała pójdzie już spać :)

      Usuń
    7. A myślałam, że jak teraz wejdę to będzie nowa notka.

      Usuń
    8. Nie wyrobiłam się. Uroki (prawie) podwójnego macierzyństwa ;D

      Usuń
    9. No właśnie zauważyłam :-P Ale liczę, że jakoś w końcu uda Ci się coś skrobnąć;-)

      Usuń
    10. Wstałam wcześniej i już biorę się za pisanie :)

      Usuń
    11. Chyba się nie doczekam :-P

      Usuń
    12. Już się doczekałaś ;P

      Usuń
  6. No pogoda teraz taka jak na jesień. Mój ogród jest pełen pieczarek :P na spacer do lasu bym poszła może bym co uzbierała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. już widzę, jak z tym brzucholem się schylasz, żeby zrobić zdjęcie zajoncom ! oh Ty, wygimnastykowana mamo! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba ostatnie miesiące dla wielu osób były ciężkie i jakieś takie męczące. Ja powoli wracam do żywych i mam nadzieję, że również uda mi się w końcu wyjść i wyżyć artystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcie :) Choć czasami nie chce się wyjść z domu, to takie spacery to naprawdę super i mega zazdroszczę dostępu lasu. Ale już niedługo.. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, las to idealne miejsce na dotlenienie się i odprężenie :)
    Piękne zajączki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedny laptop, nie był przygotowany na taki atak :D W sumie przymusowa przerwa wyszła na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz ma nowe, bezpieczniejsze miejsce :)

      Usuń
    2. Póki co wystarczy ;)

      Usuń
    3. Może parę miesięcy da radę ;D

      Usuń
  12. Od razu szukam gdzie te zajączki, i tak myśle aż w końcu odkryłam że to grzyby ;)
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Po komentarzach widzę, że nie tylko ja liczyłam na zające pod postem :D Ale grzyby też świetne, aż nabrałam ochoty na spacer po lesie! Niech no tylko przestanie padać, to może się w końcu wybiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedno zdjęcie, ale naprawdę piękne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie piękne! Znowu będę ględzić, że wybrałabym się do lasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jutro chyba znowu wyskoczę, o! ;D

      Usuń
    2. Efekt już wczoraj był ;D W formie grzybowej na obiad ;D

      Usuń
  16. Twoje dziecko jak widać ciągnie do techniki :) Dobrze że komputer się dał naprawić. Mojego brata telefon nie przeżył starcia z 2-letnią niespełna córką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O proszę, widać, Mała ma niezwykłe wyczucie, jeżeli chodzi o sprzęty :D drogo Cię to kosztowało? :)

    mam nadzieję, że faktycznie teraz znajdziesz więcej sił i chęci, żeby tu zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kochana ja w 1 trymestrze, też nie czułam się najlepiej. wracasz i popatrz z jaką werwą.. a zdj. wymiata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy trymestr jest chyba dla wszystkich taki okrutny :(

      Usuń
  19. Powiem Ci, że właśnie najciekawsze w tej książce są niuanse związane z zakończeniem, które rozwija się przez całą książkę, ale nie mogę Wam przecież wszystkiego powiedzieć, bo po co wtedy czytać? :D

    O, to musisz się cieszyć, że masz takie znajomości, bo informatycy się cenią, niestety!

    OdpowiedzUsuń
  20. mi córa jedynie uszkodziła klawiaturę w poprzednim laptopie...ech te dzieci. dobrze, że wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdolna ta Twoja córcia. ;P Córeczka mojej znajomej rzuciła moją torebką i zepsuła mi aparat. ;PP

    Zdjęcie mega. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miłego powrotu :D A zdjęcie bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, ważne że udało Ci się odpocząć przez ten "bez sieciowy " czas :)
    Szukam tych zajaczkow, a tu nie ma, a później patrzę o jakie grzybki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tu jest naprawdę niezłe! Nie spodziewałam się tego przez całą książkę :)

    Coś Ty?! To też nieźle! Ja muszę kupić jakiś aparat, ale nie chcę wydać na niego Bóg wie, ile pieniędzy, a z drugiej strony wiem, że jak wydam grosze, to lepsze zdjęcia zrobię telefonem...

    OdpowiedzUsuń
  25. Też nie dawno miałam przerwę od internetu. Polecam każdemu!

    with-ideas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny blog, ciekawy post! ;-) Ja tez zawsze sobe mówię, że będe systematycznie prowadziła bloga :D a potem myśle, że w sumie odpoczęłam :d
    zapraszam do mnie: http://illusionbreathe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. To nie są zajączki, tylko grzyby :) czyli nie znam się to się wypowiem :P

    OdpowiedzUsuń