2016/04/13

Same zmiany

Oho! Teraz to dopiero zniknęłam! I jak zwykle, mam teraz problem z napisaniem sensownego postu. Otworzyłam edytor i myślę, o czym ciekawym mogłabym tutaj napisać i doszłam do wniosku, że mam ochotę na lifestyle. Ostatnio ciągle towarzyszy mi chęć pisania o - tak na dobrą sprawę - niczym. Podejrzewam, że jest to w dużej mierze efektem przeprowadzki na wieś, która jest bardziej 'otwartym' miejscem. Jak widać, co i rusz ujawniają się kolejne plusy ostatnich zmian w moim życiu :) 

A teraz szykują się jeszcze kolejne zmiany - mój pokój nie zmienił się za bardzo od czasów, kiedy hm... byłam nastolatką. Co prawda, ściany parę razy były malowane na różne szalone kolory i po pierwszej wypłacie ze stażu postanowiłam wyrzucić przez okno wszystkie meble, które przez całe życie doprowadzały mnie do szału (pokój ciemny, a rodzice tymczasowo na parę lat wstawili mi tam niektóre elementy czarnej meblościanki) i wymienić je na zgrabniutkie mebelki z sosny. W każdym razie, miałam tam nie mieszkać, więc nie ładowałam pieniędzy w tutejszy kącik dziecięcy. Ot, pod ścianą było wstawione jedynie łóżeczko. Także czeka nas gruntowny remont :) Wymyśliłam podział pokoju na dwie części - w jednej będziemy my, a w drugiej będzie kącik dziecięcy. Materiały kupione i teraz tylko czekać na słońce.

Jak już tyle się w moim życiu wywróciło do góry nogami, to postanowiłam też zrobić coś ze swoim wyglądem i umówiłam się na weekend ze swoim zaprzyjaźnionym fryzjerem na metamorfozę moich kłaków. Oryginalnym pomysłem było farbowanie na marchewkowy rudy, ale im dłużej o tym myślę, to się zastanawiam, czy nie skorzystać z naturalnego koloru i zrobić sobie ombre. Umówiliśmy się na sobotę, więc na pewno jeszcze coś wymyślę. Mam tylko nadzieję, że nie zabije mnie za to niezdecydowanie.

117 komentarzy:

  1. Polecam skorzystanie z Feng Shui. Jeśli chodzi o kolory, to ludzie się dzielą na różne żywioły i w zależności od tego niektóre kolory napawają ich energią, a niektóre nie. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że do marchewkowego rudego trzeba się długo przyzwyczajać :) na początku jest szok :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ombre ombre! Czekam na efekty! sama bym chciała ombre! może kiedyś!

    a co do remontów, to życzę siły i cierpliwości. mam za sobą jeden z wielu, które jeszcze przede mną i powiem szczerze, że drżę z trwogi. xD jestem przerażona. ale! wyzwania są po to, żeby stawiać im czoła!

    pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie cały czas żyłam na budowie, więc taki remont to pikuś :)

      Usuń
    2. podziwiam! ja miałam dość po tygodniu :D

      Usuń
    3. Kwestia przyzwyczajenia :)

      Usuń
  4. Zawsze możesz zrobić ombre - z góry brąz, na dole rude. :D ii to modne w tym sezonie!

    Nie lubię remontów. :D chociaż w moim pokoiku też by się przydał. :P
    Też mam czarną szafę xD i teraz żałuje, że wybrałam taki kolor. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno końcówki będą mi wpadać w rudy, bo ogólnie mam rudawe włosy ;D
      Niby fajnie takie czarne meble wyglądają, ale w praktyce to totalna kaszana.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że pokażesz efekty jak już coś zrobisz. ;D
      No trochę... ale z dwojga złego cieszę się, że wzięłam czarny, ale mat, a nie połysk, bo byłaby jeszcze większe lipa. ;<

      Usuń
    3. Wrzucę na Instagrama :)
      Na matowym chyba bardziej się kurz osadza...

      Usuń
    4. To dobrze.:)
      Wydaję mi się, że mniej, bo tak nie widać. :P

      Usuń
    5. W sumie... nie mam porównania ;D

      Usuń
    6. Szału nie ma, d**y nie urywa. :P
      Kiepski dzień dziś mam, wstałam bez humoru i boli mnie głowa ;<
      A jak tam? :))

      Usuń
    7. Też jestem jakaś taka zdechła. Głowa i kark mnie bolą ;/

      Usuń
    8. Oo, kark też. ;< ale u mnie to norma, więc do tego jestem przyzwyczajona.

      Usuń
    9. Usnęłam trzymając głowę wysoko na wielu poduszkach i zdrętwiałam.

      Usuń
  5. Ciekawi mnie, jak pokoik Ci wyjdzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zmiany są fajne.
    Dzieje się widzę ^^ Ja mam łombre i jestem zadowolona z efektów :D Choć miałam trzy podejścia do tego farbowania, bo za każdym razem wydawało mi się zbyt delikatne i zbyt mało wyraziste XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah te zmiany ja póki co omijam fryzjera. Zapuszczam włosy. A to omber teraz podobno modne

    OdpowiedzUsuń
  8. dawaj ombre *-* czekam na efekty ;)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie systematyczność ostatnio też nieco szwankuje.. Powodzenia w remoncie pokoju i zmianie fryzury :) Ombre fajny pomysł ale taki kolor na marchewkę też całkiem kuszący!

    my-wayyy.blogspot.com (kliknij)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie ładuję pieniędzy w swój pokój, bo wydaje mi się, że się z niego kiedyś wyprowadzę. Może mnie życie zaskoczy jak i Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest możliwe ;D

      Usuń
    2. Niewiadomo jaki scenariusz nam zycie napisze :D

      Usuń
  11. ja tam jestem zdecydowanie za ombre! :D/Karolina


    OdpowiedzUsuń
  12. Mi ombre robi się samo, kiedy nie farbuję odrostów :P Zawsze fajnie zrobić coś z włosami. To takie... odświeżające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi dość tanio: płacisz za farbowanie, ombre robi się za darmo. :D I co, był już ten fryzjer?

      Usuń
    2. Na sobotę byliśmy umówieni, ale musiał odwołać, bo jest świadkiem i musi z nim jechać na zakupy. Spróbuję się wbić w kolejny najbliższy termin ;D

      Usuń
    3. Szkoda. A to ktoś zaufany? Bo ja ostatnio postanowiłam zaryzykować i niestety się nie opłaciło.

      Usuń
    4. Zaufany :) Sąsiad. Nie spartoli, bo go szybko znajdę ;P

      Usuń
    5. Haha, dobrze powiedziane :D Szkoda, że ja kogoś takiego nie mam.

      Usuń
    6. Przydatna znajomość ;P

      Usuń
    7. Ano. Jak wiadomo, ludzie czasem się przydają :)

      Usuń
    8. A teraz jeszcze po znajomości będę miała zabiegi na twarz i dłonie ^^ Koleżanki koleżanka się uczy na kosmetyczkę i chce na kimś poćwiczyć :)

      Usuń
    9. Ty to masz dobrze :D Chociaż nie wiem, czy chciałabym być obiektem doświadczalnym :P

      Usuń
    10. Wierzę, że ma dużą wiedzę teoretyczną i nie zrobi mi krzywdy ;D

      Usuń
    11. Znasz przecież różnicę między teorią a praktyką :P

      Usuń
    12. Oj... już nawet pocieszać się nie można ;P

      Usuń
    13. Wybacz, tak tylko mi się powiedziało :P

      Usuń
  13. My też przez długi czas nie ładowaliśmy w mieszkanie, bo po co skoro nie nasze?! Dzieki Bogu w końcu zdecydowaliśmy się iść na swoje i będziemy ładować prawie wszystko co mamy :) zmiany są dobre i potrzebne od czasu do czasu, to co zostało nam nadane nie jest raz na zawsze. Zmiany wyglądu, miejsca, ról które przyjmujemy w życiu są naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zmiany są super. :) A mieszkanie na wsi to na dłuższą metę naprawdę rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż sama zapragnęłam zmiany w moim pokoju bo Twoim wpisie;) Też mam jakieś stare meble i ciągle myślę, że i tak długo tu nie pomieszkam;) Oby Twoje zmiany były pozytywne i w wystroju i w wyglądzie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdecydowanoe ombre :) Nie będą Cię wkurzać odrosty. Zmiany cieszą, a jeszcze takie wiosenne tym bardziej poprawiają humor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ja uwielbiam zmieniać swój pokój i robić z niego moją perełkę. Powodzenia w urządzaniu ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo tych zmian :) ale zmiany, ktore nas cieszą to dobre zmiany; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Ruda ruda tańczy jak szalona świszczy piszczy to jest Ona! :P A tak na poważnie to nie wiem czy ombre czy rudy :) mam trzy kumpele które są na rudo zafarbowane jedna ma taki typowo zgaszony w lekko miedzianym odcieniu, druga ma taki typowy rudy jak wiewiórka :P a trzecia ma taki dosłownie ognisty :) w słońcu jest mega :) powiem ci że fajnie wyglądają i w sumie im pasują te odcienie rudości :). Ombre też jest fajne, ja od studniówki włosów nie farbuję czyli xx lat temu :) i sama nie wiem co bym chciała mieć na swojej czuprynce
    ombre- bezpieczny
    Rudy - szalony, inny, oryginalny, ciekawy i odważny :)
    A jak chodzi o remont to powodzenia życzę aby szybko i sprawnie poszło z pięknym efektem końcowym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farba jest fajna, ale... odrosty są męczące. Też długo nie farbowałam (jedynie odświeżam kolor ton w ton). Kiedyś miałam przefarbowane na czarno i pamiętam, jak się męczyłam, żeby wrócić do naturalnego koloru, więc mnie to trochę przy tym rudym hamuje.

      Usuń
  20. stawiam na ombre:) potem możesz się zrudzić:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również polecam Ci ombre :) Latem prawdopodobnie też sobie je zrobię :) Pozdrawiam ciepło :)
    www.cukiereczky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. No to duże zmiany :) Z tym ogarnianiem mieszkań/pokoików to mam podobny dylemat. Bo jako planuję (na razie) mieszkać w Anglii, nie chcę ładować kasy w zmianę mojego pokoju w domu rodzinnym. Ale z kolei ciągle mi się marzy zrobienie sobie tam takiego azylu, żebym gdy przyjeżdżam na wakacje, urlop czuła się tam znakomicie. No i oczywiście życie też może zaskoczyć, a lepiej mieć ładne gniazdko, by mieć do czego wrócić ;)
    Z włosami nie pomogę, bo każdemu pasuje co innego. U mnie było tak, że pod koniec gimnazjum każda niemal dziewczyna malowała włosy na czarne. I powiem tak - 80% dziewczyn zniszczyło swój wygląd. Bo niestety, ale niekażdemu to pasuje. Ale z kolei pozostałe 20% dziewczyn zyskało dzięki tej metamorfozie ;) Także... Poradź się kogoś bliskiego, a najlepiej może fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak się wróci, to wtedy można robić remont na świeżo ;)
      Dokładnie. Nie da się wszystkich mierzyć jedną miarą. A decyzja już podjęta - będzie ombre, a rudy zrobię, jak będę miała więcej siwych włosów i będę musiała je ciągle farbować ;P

      Usuń
  23. No tak, po co ładować w remont jak się nie wiązało z tym miejscem przyszłości. No ale zmiany spore :-)
    Ja bym chciała taki rudy:-) Ale jestem z natury czerwona na twarzy a to razem niezbyt dobrze wygląda :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem czerwona na twarzy, ale make-up czyni cuda ;D

      Usuń
    2. A no czyni, czyni:) Choć ciągle szukam idealnego podkładu.

      Usuń
    3. Podziel się swoim odkryciem:)

      Usuń
    4. Fajny jest :) Taki lekki :)

      Usuń
    5. Może skuszę się na niego na promocji w rossmanie :-P Choć ostatnio kupiłam sobie skin balance z Pierre rene, który czeka na Otworzenie :-P

      Usuń
    6. Nie miałam zbyt dużej styczności z tą firmą... miałam od nich chyba tylko eyelinera.

      Usuń
    7. Ja też nie miałam, ale naczytałam się pozytywnych opinii i chciałam go wypróbować. No i jeszcze trafiłam na promocję w Naturze więc zaszalałam :-)

      Usuń
    8. Trzeba będzie kiedyś wypróbować :)

      Usuń
    9. A mi ten maybeline kompletnie nie służył. ;< krycie praktycznie zerowe, albo po kilku warstwach... a po tylu warstwach to świecienie po 30 minutach było pewne. ;<<

      Usuń
    10. No ja czekam aż mi się skończy podkład, żeby móc go wypróbować:) Mam nadzieję, że nie zawiedzie moich oczekiwań.

      Usuń
    11. No cóż... każdy ma inny typ skóry :)

      Usuń
    12. No tak. :) ja mam akurat tłustą. ;p

      Usuń
    13. No ja mam tłustą, zaczerwienioną i z niedoskonałościami - mieszanka "idealna".

      Usuń
  24. Ja właśnie też myślę nad zmianą koloru włosów, na początek tylko ombre, bo na razie szkoda farbować całych. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze kosmetyczka i możesz idź na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu przypomniał mi się Chajzer i kot w worku?

      Usuń
    2. Bo będzie reaktywacja?

      Usuń
    3. Nic mi o tym nie wiadomo ;)

      Usuń
    4. Gdzie jest mój komentarz? :)

      Usuń
    5. O jest :) no więc Filip :)

      Usuń
    6. Już ocknął się po śmierci syna i wrócił do TV? ;D

      Usuń
    7. No pewnie, przecież Małych gigantów prowadzi :p i jest aktywny w DDD i na swoim fejsiku. Generalnie ja go tam lubię :)

      Usuń
  26. Co nie? Zmiana koloru włosów naprawdę pomaga! To niesamowite, że wpadłam na twojego bloga i na ten post, właśnie wtedy, gdy moja bohaterka literacka zmienia swoje życie (a więc i fryzurę) :D
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem efektu włosów i pokoju.
    Pochwalisz się? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. widzę, że dużo zmian, ale to dobrze, bo czasem są potrzebne ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Na początek proponuje ombre :)Rudy marchewkowy jest cudowny ,ale to bardzo odważna zmiana:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale takowe niezdecydowanie jest strasznie świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Może przeżyjesz tę wizytę z takim niezdecydowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety czasami tak musi być, u mnie w większości czasu, aczkolwiek jak będzie dobrze - sama zobaczysz jaka to zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak włosy? Mów!

    A remont... lubię. Chciałam coś kombinować u siebie, ale chyba nic z tego nie wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wyszło. Musiał coś ważnego załatwić i teraz widzimy się... hm... jeszcze nie wiem :) Póki co, to tylko je podcięłam u jakiegoś tam fryzjera, bo strasznie miałam je wysuszone.

      Czemu nie?

      Usuń
    2. A chęć zmiany jest dalej, czy już przeszło? Bo u mnie to zazwyczaj jest tak, że dzisiaj jest super, idę, ale jak nie mogę tego dnia... to następnego już nie chcę. Kobiety :D

      Brak warunków na to co sobie wymyśliłam. Poza tym myślę nad zmianą mieszkania. Zobaczymy.

      Usuń
    3. Trochę już ochłonęłam ^^ Ale ombre kiedyś na pewno zrobię!
      Zmiana mieszkania w sumie lepsza niż remont ;)

      Usuń
  34. Pokaż nam swoje zmiany na głowie ;) Sama jestem ruda i popieram marchewkowy kolor :)
    Nienawidzę remontów, tak więc współczuję ;p
    a zmiany, to mam nadzieje, że wszystkie tylko na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie mogę dodać odpowiedzi. ;<

    Ja to ogólnie śpię z głową wysoko, bo na płaskim za chiny nie zasnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się tak wiesza.
      Jestem bardziej wybredna - nie za płasko i nie za wysoko :)

      Usuń
    2. Mi ogólnie często. ;)
      Haha. ;D ja to śpię na dwóch dużych poduszkach, a na to jeszcze taki mój jasiek jeszcze z łóżeczka. ;D a no i obowiązkowo moja ręka pod polik. ^^

      Usuń
    3. Może wina przeglądarki? Zauważyłam, że dzieje się tak, jak jest dawno nieczyszczona historia przeglądania, ale może to taki zbieg okoliczności? Sama nie wiem...
      A my mamy łącznie... hm... 16 poduszek :)

      Usuń
    4. Nie wiem, na lapku działa normalnie, a na telefonie lipa.
      Ja często czyszczę akurat.
      Ja jeszcze takie ozdobne też mam. :)

      Usuń
    5. To nie wiem, czym to się ma...
      ;D

      Usuń
  36. Jestem ciekawa nowej fryzury :) czekam na nastepny post ze zdjęciami :D

    http://anothergirlinthesea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Jejku mam nadzieje że pokój wyjdzie świetnie :D

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Też potrzebuję takich zaprzyjaźnionych fryzjerów, bo Ci, których spotykam na swojej drodze kompletnie się nie sprawdzają...
    A zmian gratuluję! Sama czekam na odnowienie pokoju w domu. Już nie mówiać o zmianie wynajmowanego w stolicy mieszkania... Potrzebuję świeżości.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie się marzy marchewkowy rudy ♥ Ombre już chyba trochę się przejadło.

    OdpowiedzUsuń
  40. Zmiany są potrzebne, dodają motywacji. Ja także myślę o zmianie tapety w moim pokoju, bo co prawda mam jasne meble, ale ściany ciemny fiolet już mnie przytłaczają. Myślę o jasnych barwach :)

    Hmm rudy z tego co wiem bardzo szybko wypłukuje się z włosów, więc nie wiem czy warto, bo co chwilę będziesz musiała kolor odświeżać :)

    Życzę Wam tej dobrej pogody na którą czekacie i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jak zmiany to po całości! A co :) Wiosna to idealny czas, żeby odświeżyć coś w swoim życiu, a taki mały remoncik w pokoju i na głowie nie jest złym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ciekawe jak tam Twoja metamorfoza :) Trzymam kciuki za remont :)

    OdpowiedzUsuń