2016/04/25

Koniec nałogu

Niestety włososowa przemiana nie wyszła, bo mojemu fryzjerowi wyskoczyło inne zobowiązanie, które musiał wypełnić. W każdym razie, skoro zaczęłam pisać o nowościach w moim życiu, to nie mogę przejść obojętnie wobec jednej zmiany i to właśnie o niej postanowiłam dzisiaj napisać parę słów.

Od zawsze moim największym uzależnieniem było obgryzanie paznokci. Zmagałam się z tym problemem przez równą połowę swojego życia. Trzynaście lat to naprawdę spory szmat czasu, ale nadal doskonale pamiętam, jak to się stało, że w to wsiąkłam. Nigdy wcześniej nie miałam robionych paznokci (tak z prawdziwego zdarzenia) i kiedy na festynie szkolnym mama jednej z koleżanek miała swoje stanowisko do manicure, to od razu tam poleciałam i zażyczyłam sobie jasnoróżowe paznokcie z cekinami w kształcie serduszek. Były piękne, ale długo się nimi nie nacieszyłam. Parę dni później grałam w koszykówkę i... cóż... złamałam paznokieć. Na hali nie miałam możliwości przypiłowania odstającego pazura, więc po prostu go obgryzłam i dalej poszło samo. Parę tygodni później dotarło do mnie, że nie mam paznokci.

Wiele razy próbowałam rzucić ten nałóg, ale miałam zbyt słabą motywację. Przeważnie myślałam o tym, kiedy trafiałam w Bravo GiRL! na jakieś naklejki do paznokci, czy też lakiery. Było to jednak chwilowe. Ot, po prostu przelotny smutek, że nie mogę sobie ozdobić swoich ogryzków. Zaczęło mnie to irytować dopiero wtedy, kiedy moją dłoń przyozdobił pierścionek zaręczynowy / obrączka. No bo, jak to wygląda? Biżuteria dorosłej kobiety, a dłoń jak u jakieś małolaty? Niestety szybko się okazało, że tak silna zachęta nie wystarczyła, aby mieć ładne paznokcie. Po wielu latach były one tak słabe, że ciężko było je chociaż trochę zapuścić bez wzmacniającego ich lakieru, co w pewnym sensie działa też na psychikę, bo szkoda jest zniszczyć tak pięknie wystylizowane paznokcie. Sama nie potrafię malować paznokci (umarzę wszystko, tylko nie paznokcie), ale na szczęście na horyzoncie pojawiła się koleżanka koleżanki, która w przystępnej cenie robi hybrydy. Skusiłam się i to był strzał w dziesiątkę! Co prawda, bardzo ich nie zapuszczam w obawie przed połamaniem, ale wyglądają w końcu estetycznie i aż miło na nie patrzeć :)

117 komentarzy:

  1. Piękny kolor!
    Z obgryzaniem paznokci problemów nie miałam nigdy... ale, co równie denerwujące i obrzydliwe, maltretuję skórki, do dziś. Szczególnie w stresujących chwilach. (miewam niestresujące w ogóle?!) Ale przyznaję, że hybryda (albo żel, od tego zaczynałam) jest często ratunkiem. No bo skoro są takie ładne... to szkoda psuć, nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) W rzeczywistości jest jeszcze bardziej zachwycający, bo zmienia swój odcień w zależności od natężenia światła - im ciemniej, tym bardziej czerwony, a w świetle jest różowy ^^

      Też w stresujących chwilach maltretowałam skórki, ale zaraz przechodziło mi to w obgryzanie...

      Usuń
    2. Uwielbiam takie kolory. Mnie dzisiaj w pracy nie wierzyli, że mam zwykły lakier nie hybrydę.

      Nie znoszę mieć krótkich paznokci, może dlatego maltretuję "tylko" to co wokół nich..? Wstyd się przyznać, niestety.

      Usuń
    3. A z jakiej firmy ten lakier? :)
      Hah... można i tak ;D

      Usuń
    4. Golden Rose, uwielbiam je. Ostatnio się załamałam, bo przestali produkować te Paris, a one sprawdzały się u mnie najlepiej.
      Hybryda nie niszczy Ci paznokci?

      Usuń
    5. Nie miałam jeszcze styczności z tą firmą.
      Bardziej szkodziło mi obgryzanie :)

      Usuń
  2. ja obgryzałam za młodu. potem samo przeszło przez się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obgryzam paznokcie właśnie tylko wtedy kiedy mi się złamie, a nie mam możliwości ich przypiłowania. I na hybrydy mam chętkę;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, bo może się to przerodzić z nałóg ;P
      Polecam, są super!

      Usuń
    2. Eeee, wątpię. Jakoś mnie to nie odpręża, ani nic.
      Korci mnie kupić sobie cały zestaw :-)

      Usuń
    3. Jak już kupisz, to koniecznie podziel się opinią :)

      Usuń
    4. Zanim kupię to czasu może trochę minąć, ale przypuszczam, że jak już to pochwalę się na blogu efektami i opinią:)

      Usuń
    5. Ważne, żeby kiedyś się pojawiła ;D

      Usuń
    6. Lubię się chwalić na blogu moimi sukcesami, więc będzie (o ile będzie);)

      Usuń
    7. Każdy chyba lubi się tak chwalić ^^

      Usuń
    8. Na razie to mam ochotę pochwalić się moim zakupowym szaleństwem;p

      Usuń
  4. Przepiękna czerwień! Ja, na szczęście, problemu z obgryzaniem paznokci nigdy nie miałam. Gratuluję małego sukcesu :)

    http://meengie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna czerwień. :)
    Mam ten sam problem z obgryzaniem xD dlatego kiedy mogę robię tipsy, ale teraz właśnie w weekend mi się połamały ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwono-różowy :) Przy słabym oświetleniu jest czerwony, a w świetle robi się różowy.
      Tipsy dla mnie są trochę przestarzałe ;D

      Usuń
    2. Aaa widzisz, na tym zdj wygląda jak soczysta czerwień. ;D
      Do hybrydy trzeba mieć chodź trochę paznokcia. :P a ja nie mam ^^ więc w grę wchodzi tylko przedłużanie. :P

      Usuń
    3. Bo na zewnątrz robiło się już ciemno. Miałam wcześniej wyjść na zdjęcia, ale usnęłam, nikt mnie nie obudził i musiałam na prędce coś skombinować :)
      Ale nawet trochę nie uda Ci się zapuścić?

      Usuń
    4. Ale wyszło i tak bardzo fajne. :)
      Niezbyt. Bo mam je strasznie cienkie po tipsach i jak tylko trochę urosną, to i tak są miękkie jak kartka papieru i łamią się same z siebie.

      Usuń
    5. Smaruj odżywką i utrzymuj krótkie, to nie będą się łamać :)

      Usuń
    6. Będę musiała tak zrobić. :P

      Usuń
    7. Dobry patent :) A jeszcze testuję skrzyp. Ciekawe, czy coś da...

      Usuń
    8. Ale tabletki, herbatę czy co? ;>

      Usuń
    9. Ja kiedyś łkałam jakieś tabletki coś tam coś - skóra, włosy i paznokcie, ale nic nie dawały. :P

      Usuń
    10. To już zależy od organizmu :)

      Usuń
    11. Widocznie jesteś odporna na prochy ;D

      Usuń
    12. Może. ;D na mnie nawet silne tabletki przeciwbólowe typu tramal nie działają. ;p

      Usuń
  6. Ja w życiu nie obgryzałam paznokci, bo jakoś mnie to obrzydzało.. Ale nie raz miałam problem z "ogryzkami", które zwyczajnie były krótkie, bo były słabe okropnie.
    Hybrydy to genialna rzecz! Od kiedy je odkryłam, to uwielbiam, uwielbiam! :) Teraz aktualnie zamówiłam sobie zestaw i sama będę tworzyć. Na razie jeszcze "leczę" płytkę, ale już widzę, że robią się całkiem dobre.
    Gratulacje pokonania nałogu, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to brzydzi(ło), ale nałóg był silniejszy.
      Też się zastanawiam, czy by sobie nie kupić takiego zestawu :) Wielkim plusem lakierów hybrydowych jest to, że nie zasychają, więc można je wiele razy poprawiać, zanim w końcu włoży się rękę pod lampę. Spore ułatwienie dla pierdoły, która nie potrafi malować paznokci ;D

      Usuń
    2. Też nie mam jakiejś wielkiej wprawy, bo zawsze malowałam jasnymi kolorami, żeby nie było widać mankamentów :P ale pierwsze hybrydy wyszły mi całkiem nieźle - do zobaczenia na instagramie w razie potrzeby :) także myślę, że i Ty byś sobie poradziła :)

      Usuń
    3. Heh... a ja właśnie jasnymi najmniej potrafię malować, bo zaraz robią mi się zacieki ;D

      Usuń
  7. ja też lwią część życia obgryzałam paznokcie: zaczęłam kiedy miałam 3 lata i urodził się mój brat (trauma na całe życie) a przestałam jak mi mój chłopak z czasów początku liceum powiedział, że mam dłonie jak robol (delikatność i takt godne podziwu. W każdym razie zadziałało i przestałam obgryzać jak miałam jakieś 16 lat.
    ostatnio miałam znów przykry epizod po zdjęciu hybryd. miałam paznokcie tak zniszczone i kruche, że na końcach moim palców znów zawitały ogryzki.
    na szczęście się podbierałam jakoś i znów mam w miarę porządnie wyglądające dłonie.
    a najciekawsze jest to, że znów zastanawiam się nad hybrydami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem potrzebne są mocne słowa, aby się w końcu zmotywować :)
      Zainwestuj w dobrą odżywkę i wszystko będzie ok :)

      Usuń
    2. a polecasz coś naprawdę dobrego? zawsze stosowałam eveline 8w1 ale ostatnio i ona zaczyna zawodzić. ładniej wyglądają i tyle. zero wzmocnienia. szczerze? jestem załamana. (problemy pierwszego świata -.-)

      Usuń
    3. U mnie najlepiej sprawdza się odżywka z jedwabiem z Lovely :)

      Usuń
  8. Kiedyś obgryzałam, ale to w zamierzchłych czasach, szczerze mówiąc nie wiem kiedy mogłabym to teraz robić, ciągle coś się dzieje nie mam czasu na szklankę wody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie przestałam obgryzać swoje paznokcie z tego względu, że zamierzam zakładać hybrydy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super że udało CI się zwalczyć ten nałóg, pazurki śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli paznokcie są zadbane to nawet krótkie wyglądają świetnie :) Też miałam problem z obgryzaniem paznokci, ale gdzieś w gimnazjum mi przeszło ;) Pamiętam, że kilka razy próbowałam "rzucić" ten wstrętny nałóg, ale nie mogłam. Chyba właśnie, gdy zaczęłam malować paznokcie i wyszło mi ładnie to było mi szkoda niszczyć efektu mojej pracy i próbowałam się powstrzymywać. Za to ze zgryzaniem lakieru mam niestety problem do dziś. Cały czas muszę skubać paznokcie i gdy początkowo lakier hybrydowy mi odskakiwał, bo nie umiałam jeszcze dobrze nim malować to po chwili musiałam zgryźć wszystko ;p Skórki też gryzę namiętnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym razie najważniejsze, że to już za Tobą :)

      Usuń
    2. Teraz kolej na Ciebie :)

      Usuń
    3. Też mam to od paru miesięcy za sobą :)

      Usuń
    4. Za bardzo spodobały mi się ładne paznokcie, żeby do tego wrócić :)

      Usuń
    5. Naprawdę są bardzo ładne :)

      Usuń
  12. Love your blog! I am a new follower <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem długość nie jest istotna - ważne żeby paznokcie były zadbane. Ja co prawda nie mam problemu z obgryzaniem, natomiast moje dłonie są notorycznie narażane na środki chemiczne i mycie, dlatego z zadbaniem o nie jest bardzo ciężko. Teraz, gdy masz zrobione hybrydy moim zdaniem wygląda to naprawdę świetnie i gdybyś komuś powiedziała, że masz problem z obgryzaniem paznokci to by Ci nie uwierzył :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym też mam problem. Mam tak wysuszone dłonie, że nic im nie pomaga ;/

      Usuń
  14. Myślę, że na komentarz mogę tutaj odpisać ;>

    Co do książki, to jak już się skusisz i przeczytasz, to daj znać, jestem ciekawa Twojej opinii! Z podobnych klimatów polecam "Spaloną żywcem" :)

    A co do Twojego wpisu, powiem Ci, że ja też zawsze miałam problem z paznokciami, też udało mi się zapuścić, ale mam tak łamliwe i rozdwajające się, że coś okropnego. Dodatkowym problemem jest to, że mi się lakiery nie trzymają. Odpryskują mi jeszcze tego samego dnia. Myślałam nad hybrydą, ale szkoda mi kasy, jeżeli wiem, że znowu może odpaść, a ja zapłacę 50 złotych :D I w sumie, to mam zestaw do hybrydy, bo kupiłam, ale nie zdaje rezultatu u mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż, ja też miałam ten problem, ale z powodu stresu, jestem osobą, która jest okropnie znerwicowana, a obgryzanie mnie jakoś uspokajało... Ale teraz już z tego na szczęście wyrosłam, może nie dbam specjalnie o paznokcie, ale chociaż są zadbane :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne te pazurki, klasyczne, kobiece :) Gratuluję siły woli! Ja z kolei mam inny problem: mając tylko jedną wystarczająco sprawną rękę, o malowaniu mogę zapomnieć. Właśnie poddałaś mi pomysł, żeby się do jakiegoś gabinetu wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Jeśli chodzi o malowanie, to można powiedzieć, że ja mam obie ręce niesprawne ;D

      Usuń
  17. Szkoda, że nie masz nowej fryzury, ale nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo podobają mi się Twoje Paznokcie, a tatułaż jest niesamowity! Co do notki, to miałam ten sam problem. Tak, obgryzałam paznokcie. Jednak, zaprzestałam swój nawyk dopiero po założeniu aparatu ortodontycznego... :)
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładny kolor, zresztą lubię czerwienie. Kiedyś w podstawówce również obgryzałam paznokcie, ale był to raczej krótki epizod. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię facetów,którzy obgryzają paznokcie. Fujj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi to w sumie obojętne ;D

      Usuń
    2. Martin Stankiewicz. Mówi Ci to coś?

      Usuń
    3. On ma brzydkie paznokcie :P

      Usuń
    4. Nie zwróciłam na to uwagi :)

      Usuń
    5. Nawet filmik o tym nagrał :/

      Usuń
  21. Paznokcie wyglądają pięknie, lubię czerwień

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie obgryzałam paznokci, ale od czasu do czasu muszę odgryźć skórki bo bardzo mi przeszkadzają :/
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  23. Pazurki świetne :) Dbaj o nie :) Ja na szczęście nigdy nie próbowałam obgryzać i mam zawsze ładne, długie :P o ile mi się jakiś nie złamie :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie wyglądają w tej czerwieni;) Mój ulubiony kolor na paznokciach;) Ja co prawda nigdy nie obgryzałam paznokci są dosyć mocne ale jakoś nie mam motywacji i sił by je malować, byle porządki w domu a już odpryskują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też bardzo lubię takie odcienie.
      Dlatego hybrydy są najlepsze! Nic ich nie ruszy :)

      Usuń
  25. Ja kiedyś obgryzałam paznokcie, aż w pewnym momencie dotarło do mnie, że to wygląda ohydnie i stwierdziłam, że chcę mieć piękne paznokcie i jakoś przestałam. Teraz to się tylko cieszę tym jak koleżanki chwalą moje pazury. xDD

    OdpowiedzUsuń
  26. mi już trochę to przechodzi, chociaz w tych ekstremalnie stresowych sytuacjach pierwsze co zaczynam bawić się paznokciami/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  27. O jeny, przepiękne paznokcie ♥ Kuszą mnie ostatnio te hybrydy... Efekt jest mega ładny. Co do obgryzania paznokci - nie bardzo rozumiem tego nawyku, pod paznokciami zbierają się te wszystkie bakterie, brudy i inne takie i, żeby to obgryzać, fu, nieładnie. Ale no, chyba takich ładnych paznokci to nie będziesz miała serca obgryźć, co nie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Hybrydy są super :)
      Kiedy się je obgryza, to się o tym nie myśli ;D
      Ale ja już od dawna nie gryzę. Są takie krótkie, bo ciągle je piłuję, coby się nie połamały.

      Usuń
    2. Można zapytać ile dałaś za nie?

      To właśnie trzeba wtedy o tym pomyśleć - ile tam brudu musi być, niewidocznego zwłaszcza :P Tak mi przyszło teraz do głowy, że na takie obgryzanie dobre może być też jakieś chrupanie sobie czegoś. W sensie zamiast chrupać swoje paznokcie to na przykład marchewki wcinać ;3

      Usuń
    3. 30 złociszy.
      Niestety nie zawsze ma się pod ręką coś do chrupania, a paznokcie są zawsze obok.

      Usuń
    4. Łoł, szczerze mówiąc obstawiałam znacznie większą kwotę.

      Usuń
    5. W Warszawie ceny podchodzą pod stówę.

      Usuń
    6. Tam to wszystko jest, za przeproszeniem, w chuj drogie.

      Usuń
  28. Ja nigdy nie obgryzałam paznokci i jakoś mnie do tego nie ciągnie ;p
    paskudny nałóg!

    OdpowiedzUsuń
  29. Obgryzanie paznokci jest... cóż, obrzydliwe i nigdy tego nie rozumiałam. Cieszę się, że udało Ci się pozbyć tego nałogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie wyglądają :) Ładny kolor ale i ładny kształt płytki :)
    Ja na szczęście nigdy nie miałam problemu z obgryzaniem, bo nawet nie umiem tego robić ;o

    OdpowiedzUsuń
  31. ja zobgryzaniem paznokci nigdy nie miałam problemu. Ale znajomi, którzy mieli, stosowali te specjalne lakiery i większości przeszło.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  32. Hybrydy są najlepsze :)
    www.kropka-za-oceanem.com

    OdpowiedzUsuń
  33. też kiedyś obgryzałam paznokcie,ale później jakoś samo mi przeszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja za bardzo lubię zmieniać często kolor paznokci, więc mi jakoś hybrydy nie podchodzą. Chociaż muszę przyznać, że bardzo mi się u kogoś one podobają.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja raczej swoich paznokci nie obgryzam ale jak zapuszczę to je łamię w pracy przez rwanie kartonów i foli jak wykładam towar na sklep. Ja mogę pomażyć o malowaniu paznokci bo niestety w spożywce nie mogę. Ale podobno ma się to zmienić :)
    A kolorek piękny i bardzo mi się podoba twój tatttooo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. U mnie w pracy też nie można malować paznokci :(

      Usuń
  36. Super kolor :)
    Ja nie obgryzam paznokci :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczne! i myślę, że będziesz miała je na długo, bo jak są dobrze zrobione to przynajmniej dwa, trzy tygodnie wytrzymają :D Ja sobie kiedyś robiłam hybrydy, ale kompletnie mi to nie wychodziło musiałabym też udać się do kogoś, kto bardziej się na tym zna :)

    Ja ostatnio też zauważyłam że zbyt często przykładam paznokcie do ząbków i mnie korci. Musiałabym je ładnie spiłować i zapuścić, chociaż mam dosyć słabe i zbyt długo się nimi nie nacieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie obgryzam paznokci bo...mam za grubą płytkę i nawet gdybym chciała, to musiałabym się nieźle namęczyć, żeby coś ześrutować. Niestety mój B. obgryza pazury od czasu do czasu - może jemu też zafunduje hybrydy? :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyglądają cudnie! Lubie takie klasyczne kolory na paznokciach. Co najlepsze strasznie mi się podobają takie kolory u kogoś na paznokciach, u mnie kolor za długo się nie utrzyma, zwykle bezbarwnym maluje. Ale tak sobie myślę, że na wakacje też zrobię jakiś kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super sie prezentuja. Ja mam takie twarde paznokcie, ze nawet jak mi sie w pracy ulamie, to nie probuje, bo nie dam rady.
    Pozdrawiam z Anglii

    OdpowiedzUsuń
  41. Też strasznie obgryzałam paznokcie brr.. a teraz mam nawet długie! :D sukces

    OdpowiedzUsuń
  42. sama mysle nad hybrydami :) fajnie,ze udalo Ci sie w ten sposob wyleczyc nałóg :) piekny kolor! obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
  43. Też zawsze miałąm problem z obgryzaniem, ale z 3 miesiące temu zdałam sobie sprawe jak to okropnie wygląda, w jakim stanie są moje paznokcie i że nie mogę mieć tak fajnie pomalowanych paznokci, bo wyglądają jak u dziecka. Zaczęłam używam jakieś odzywki z apteki, która troszkę poprawiła ich stan, a moją motywacją było po prostu to, że nie chce się ich wstydzić.

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję :) mnie przerażają paznokcie, kiedy są za krótkie lub obgryzione, wiec staram się o nie dbać :) w ciągu ostatnich 2 miesięcy miałam problem, żeby je zapuścić, ale udało się.
    Teraz masz ładne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. No tak, w pełni Cię rozumiem! A co u małej? Pewnie rośnie jak na drożdżach! :)

    Ja ją czytałam jakoś na początku liceum i od tamtej pory (chociaż po drodze czytałam wiele podobnych książek), to chyba żadna nie zrobiła na mnie aż tak ogromnego wrażenia!

    Właśnie ja słyszałam, że mam jakąś tłustą płytkę i dlatego się nie trzyma. Zawsze przemywam zmywaczem, słyszałam, że wódką też dobrze, bo wysusza, matowiłam pilniczkiem itd, nic z tego.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja co prawda nie obgryzam paznokci, ale nigdy nie mam czasu o nie zadbać. Praktycznie każde zajęcie uznaję za o wiele ciekawsze. Ostatni co zabiorę się np. do ich malowania (dla mnie to bardzo czasochłonne, bo też nie potrafię tego robić) to po pewnym czasie Mała zaczyna szaleć i zostaję z połową zrobioną i połową tak samo smętną :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Wydawałoby się, że to tylko głupi nawyk a jednak ciężko z czymś takim walczyć. Tym większe gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  48. To musi być okropny nałóg i na pewno wcale nie jest łatwo z tym skończyć..

    Zapraszam do mnie!
    Mogłabym też prosić o kilka kliknięć w nowym poście? Oczywiście, jeśli coś Ci się spodoba. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  49. Ja też miałam ten problem :) Ale moją motywacją było to, że chcę mieć takie paznokcie jak moja koleżanka i teraz mogę się cieszyć efektami :) Niestety są łamliwe :/


    Zapraszam do siebie:
    http://aniamojepasje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękne pazurki! Strasznie mi się takie klasyczne kolory na paznokciach, szczególnie u innych bo u siebie jakoś najbardziej akceptuję bezbarwne lakiery, kolory od święta :)

    OdpowiedzUsuń