2016/03/14

Wracam do żywych

Niedawno minęła siódma, a ja siedzę na kanapie z laptopem na kolanach. Przed sobą mam duże okno balkonowe z wyjściem na taras i z przyjemnością spoglądam na piętrzące się wokół niego tuje, które pamiętam z dzieciństwa jako małe sadzonki, a teraz zaczynają równać się z domem. Wśród ich gałęzi znajduje się gniazdo wróbli, które od samego rana ćwierkają wesoło, przelatując co i rusz przed oknem. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo brakowało mi takiej sielskości. Zamknięta w małym pokoju betonowej klatki, nie miałam możliwości żyć naprawdę. Wegetowałam. Im mniej robiłam, tym byłam coraz bardziej zmęczona. Doprawdy, gdybym tylko mogła, to przesypiałabym całe dnie.

Dwa tygodnie temu przeprowadziliśmy się z Kudłatym do mojego rodzinnego domu. Te dwa tygodnie wystarczyły, abym poczuła się zupełnie inaczej. W końcu żyję pełną piersią! Mogę w końcu siedzieć całe dnie w kuchni, wybiec boso na podwórko, a wieczorem wyjść z koleżankami na POW* z piwkiem w dłoni.

A szczęście te potęguje zbliżająca się wiosna.

*POW - Powolny Obchód Wsi

108 komentarzy:

  1. Doskonale znam to uczucie tej wegetacji, tego zmęczenia pomimo nie zrobienia niczego konkretnego i dlatego bardzo się cieszę, że u ciebie to minęło. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam to ucUcie , jednak miasto to miasto, nie moglabym chyba na dłużej żyć w dużym mieście. :)
    Wieś to jest to. :))

    POW, dobre. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie inaczej się żyje :)

      Usuń
    2. Spokojniej na pewno. :)

      Usuń
    3. Biorąc pod uwagę pewne wydarzenia - na pewno! ;D

      Usuń
    4. A no po tym to już w ogóle. :)

      Usuń
    5. Tylko szkoda, że Kudłaty ma tak daleko do pracy...

      Usuń
    6. Może będzie ta możliwość przeniesienia?
      Kiedy będzie coś wiadomo na ten temat?
      A zmiana pracy nie wchodzi w grę? Żeby znalazł coś bliżej?

      Usuń
    7. Najpierw muszą skończyć budowę CH u nas :)
      Raczej nie... tutaj na wsi robót na razie brak.

      Usuń
    8. A kiedy przewidywane jest jakieś otwarcie czy coś?
      A gdzieś w okolicy, gdzie miałby bliżej? I ten dojazd lepszy?

      Usuń
    9. Właśnie nie wiem, kiedy je otworzą. Dużo robią w krótkim czasie.
      No właśnie dojazd jest najgorszy do okolicy :) Do samej Warszawy jest z górki ;)

      Usuń
    10. No to może już całkiem niedługo...
      No to kurcze nie fajnie...;/

      Usuń
    11. Trzeba będzie kiedyś prawko zrobić ;)

      Usuń
    12. Ja się tyle czasu broniłam przed pójściem na prawo, aż mnie w końcu A. zmusił.

      Usuń
    13. To widzę, że też musisz mieć motywacyjnego kopa ;P

      Usuń
    14. prawko*

      Muszę. :P Bo mi zawsze wszystko ciężko przychodzi. :P

      Usuń
    15. Jak tam pierwszy dzień wiosny? ;D

      Usuń
    16. Zimny ten pierwszy dzień wiosny. :D
      Nie zrobiła mi wiosna prezentu na imieniny. ;<

      Usuń
    17. To tak, jak i u mnie.
      Masz imieniny? Ooo! To wszystkiego najlepszego :)

      Usuń
    18. Jeszcze padało dziś kilka razy...
      Mam, dziś. :P Dziękuję! :)

      Usuń
    19. Tutaj na szczęście nie, ale i tak jest dupna pogoda.

      Usuń
    20. Ładna wiosna w zupełności by mi wystarczyła :)

      Usuń
    21. No i to byłoby dobre. :) Byleby nie padało i było trochę słoneczka. :)

      Usuń
  3. O tak wiosna sprzyja poprawie humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem rozdarta, bo Kraków ubóstwiam, i to, ze mogę wyjść na rynek, gdzieś, gdziekolweik ale wieś swoją za to, że cisza i spokój jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Kraków jest ładniejszy od Warszawy. Pomimo smogu ^^

      Usuń
    2. Może. Albo ja po prostu za mało wychodzę z domu, tu u siebie, jakoś nie czuję "pociągu" do zieleni, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi ^^

      Usuń
    3. Nie. Po prostu jest ładniejszy :)

      Usuń
  5. Ja już nie moge doczekać się tej wiosny :)

    Kochana czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ?
    Z góry dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z niecierpliwością czekam na nadchodzącą wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie chciałabym żyć na stałe w dużym mieście, chociaż pod ręką sklepy i w ogóle. Też wolałabym zostać tu gdzie mieszkam... Chociaż zainteresowanie ludzi nie swoimi sprawami sprawia, że coraz częściej myślę o jakiejś wyprowadzce.

    Cieszę się, że odzyskałaś spokój i że jest Ci tutaj lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie wszędzie interesują się nie tym, co potrzeba :)

      Usuń
    2. Zgadzam się. A na takiej małej wsi jak moja - tym bardziej.

      Usuń
    3. Czy ja wiem? Wszędzie jest podobnie :)

      Usuń
    4. W mieście, tym bardziej większym jednak każdy każdego nie zna, a tu? A tu to wiedzą lepiej czy jesteś czy nie jesteś w ciąży, a jedynym powodem do takiego stwierdzenia jest oczywiście wizyta u ginekologa. :D

      Usuń
    5. Ale w najbliższej okolicy jednak ludzie się znają :)

      Usuń
    6. No niby tak. Moja znajoma mieszka w bloku - 15 mieszkań i nie zna nikogo. ;PP

      Usuń
    7. To już zależy od osoby :) Ja mieszkam w małej wsi i też nikogo praktycznie nie znam ;D

      Usuń
    8. No ja generalnie ludzi znam, ale czasami po prostu znam z widzenia ale nie wiem kto to i skąd się tu wziął. ;PP

      Usuń
    9. To ja przeważnie tak mam ;P

      Usuń
    10. Ja w większości przypadków to z tymi starszymi ludźmi, tak samo jak oni ze mną. ;D

      Usuń
  8. Wyczekuję tez wiosny by nareszcie się cieszyć przyrodą, wszystkim dookoła

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z jednej strony myślę że nie mogłabym mieszkać w małym mieście, a czasami mam dość wielkomiejskiej dżungli i wyścigu szczurów. Wydaje mi się że moim kompromisem jest mieszkanie trochę na obrzeżach, pod ręką mam wszystko co chcę, w 40 minut jestem w centrum, a w godzinę u moich rodziców :)
    Powietrze w którym unosi się wiosna wdycham pełną piersią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyroda jest pięknem. Osobiście mieszkam w bloku, z okna widzę blokowiska i plac zabaw. Odczuwam to samo, co ty, kiedy jadę na wieś do babci. Tam po prostu odpoczywam. Cisza i spokój jest tym, czego najbardziej brakuje w hałaśliwym mieście pełnym spalin samochodowych, hałasu i masy zanieczyszczeń. Warto się czasem wyizolować i obcować z naturą. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś mi się wydawało, że nie lubię wsi. Chyba z wiekiem zaczęłam ją doceniać, ten spokój... Nie wyobrażam sobie mieszkania poza miastem, ale czasem... muszę od niego odpocząć. Czekam na wiosnę, na wyjazdy na moją wieś, do pięknego ogrodu.
    A u Ciebie czekam na zdjęcia z tych POW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na stare lata potrzeba coraz więcej spokoju ;)

      Usuń
  12. czujesz się dobrze, bo jesteś u siebie :) a jak to znosi Kudłaty?

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny wpis, osobisty i wiosenny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wykreśl przedostatnie zdanie. Nie wypada w Twoim wieku :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie wyobrazam sobie mieszkania w miescie, tylko miasteczko! :D a jak znosi to Twoj ukochany? /Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się już trochę przyzwyczaił :)

      Usuń
  16. Ja teraz ciągle mam nauke eh:( chciałabym chwilę odpoczynku


    Zapraszam do siebie! http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/ Każdy nowy komentarz jak i obserwator wywołuje uśmiech na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ... jeszcze poczekaj trochę z tym wybieganiem boso! :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja również wegetowałam i mogłabym przespać całe dnie. powoli to się zmienia. na szczęście!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  19. Wieś jest okej, wtedy, kiedy ma się z kim spędzać czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ach ja kocham życie poza miastem:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozumiem doskonale. Sama jakoś nabieram sił zawsze, kiedy wracam do swojego zagajnika, łąki i lasu. Sprawiłaś, że już czekam na Wielkanoc, kiedy przyjadę na kilka dni do siebie, będę mogła pochodzić po lesie, pobiegać po ogrodzie. Kocham Kraków, ale nie mogłabym żyć bez natury :D
    Ty już boso biegasz? Nie za wcześnie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo miasta powinny być bardziej zielone! ;D
      Jak jest sucho, to dla mnie nigdy nie jest za wcześnie ;D Bardzo często, jak wychodzę np. zawiesić kołdrę na płocie, to wychodzę tak, jak chodzę po domu - boso, albo w skarpetkach :)

      Usuń
  22. Zazdroszczę takiej zmiany! Takiej zmiany na lepsze.
    Ps wiem, że pisałam, że napisze na temat tych kilku pytań, ale odezwę się pod koniec miesiąca, bo teraz nie mam do tego głowy.
    Pozdrawiam ciepło (:

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja coraz bardziej wyczekuję przeprowadzki :D W końcu poczuję się na żywa ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ach genialnie! Ja sama kisiłabym się w bloku, dlatego jedyną opcją wyprowadzki, jaką przyjmuję do wiadomości, to do własnego domu. Tylko trzeba go najpierw wybudować. xD
    Aż się odprężyłam przy tym poście. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Również uwielbiamm spacery po lesie czy łąkach, można wtedy oddychać pełną piersią.

    OdpowiedzUsuń
  26. ach tęskno mi na latem kiedy to na działce się będę mogła szwendać:D

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę się że się przeprowadziliście i macie święty spokój :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakbym czytała o sobie. W mieście się duszę. POW...chyba wejdzie i do mojego słownika :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Betonowa klatka jest straszna, zawsze źle się czuję jak jestem w mieszkaniu w bloku. POW znajduje się i w moim słowniku. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. W końcu idzie wiosna od razu przyjemniej! :)
    Jak fajnie, że sie przeprowadziliscie :) i się o wiele lepiej czujesz^^

    OdpowiedzUsuń
  31. a to nie szkodzi, że nie masz swoich zdjęć, poszukaj dobrze, a może coś znajdziesz jeszcze sprzed kilku lat! :D albo leć na dwór, pączki już gdzieniegdzie wyskakują :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Hm mieszkam w mieście i lubię tu być. Jednak czasami fajnie jest się oderwać od tego hałasu i udać się w jakieś spokojne miejsce. Jednak najważniejsze jest to, że odnalazłaś swoje miejsce spokoju :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Najważniejsze to odnaleźć swoje miejsce na ziemi, takie, w którym chcesz zapuścić korzenie. Skoro czujesz spokój i spełnienie to znaczy, że to TU :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajnie, że się przeprowadziliście :)
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Nic na siłę, skoro na wsi lepiej się czujesz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jedynym wielkim minusem tutaj jest kiepski rynek pracy.

      Usuń
  36. Zazdroszczę ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mieszkam na wsi i chcę jak najszybciej uciec do miasta.Znając życie kiedy już będę w mieście zatęsknię wreszcie za moją mijscowością ;)
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja sama mieszkam na wsi ale jednak wolę jakoś miasto tzn może od pory roku :). W zimowym okresie zdecydowanie miasto bo wstaję rano jest ciepło i wracam z pracy też jest ciepło nie muszę myśleć że trzeba zapalić w piecu itd :). W lecie wolę jednak wieś akurat mój dom jest bardziej z tyłu więc nawet sąsiedzi mnie nie widzą :P. W lecie koszę trawę w stroju kąpielowym i przy okazji opalam się :). Mogłabym tak naprawdę latać z "gołą dupką" po ogrodzie i nikt by mnie nie widział takie poczucie większej wolności. Oczywiście żeby nie było nago po ogrodzie nie latam :P. A najbardziej to lubię zapach świeżo skoszonej trawy :) Chce już wiosnę i lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wsie są ucywilizowane i jest normalne ogrzewanie ;) Nie trzeba babrać się w węglu ;D
      Haha! Też to uwielbiam! Ta cudowna swoboda i w ogóle :)

      Usuń
  39. Też mieszkam na wsi, i uwielbiam tą ciszę, swobodę, przyrodę i spokój;) Za nic bym nie zamieniła, choć czasem miasto trochę ciągnie, ale i tak z ulgą zawsze wraca się do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Pokażesz jakieś zdjęcia tego miejsca? Brzmi jak sielanka ^^

    OdpowiedzUsuń
  41. POW z piwkiem w dłoni ♥ towarzyszyłabym.
    dobrze jest się tak odrodzić i poczuć sielski klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie lubię takiej wegetacji, o wiele bardziej wolę coś robić niż bezczynnie siedzieć.

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  43. Super, że jestesz w dobrym mieście :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Najlepiej w rodzinnym domu!

    OdpowiedzUsuń
  45. Fajnie,że u ciebie się dobrze układa :)

    http://treamicii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. ale depresyjnie napisana notka xd


    zapraszam do siebie --> LoViseta.blogspot.com
    like on facebook

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzież tam! Wypełniony szczęściem i nadzieją na jeszcze lepsze jutro :)

      Usuń
  47. Cieszę się, że w końcu wszystko jest okej :)

    OdpowiedzUsuń
  48. okej, wszystko rozumiem, buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo dobrze Ciebie rozumiem. Życie w bloku to jak życie w klatce, a życie w domu to życie na wolności. Od 26 lat mieszkan w bloku i kiedy w końcu przeprowadze sie do własnego domu będę szczęśliwa. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń