czwartek, 1 grudnia 2016

Kudłata kreatywność

Ostatnio zastanawiałam się nad tym, o czym mogłabym napisać kolejny post na blogu. Trochę wypadłam z rytmu i aby sobie pomóc, postanowiłam zajrzeć do dawno nie otwieranego pliku, w którym kiedyś tam (w czasach, kiedy miałam na to czas) zapisywałam wszystkie pomysły na posty. Przebiegam wzrokiem kolejne punkty, aż w końcu moją uwagę przykuło ostatnie zdanie, które nie wyszło spod moich palcy:

Pssst! Grafiki (ta i poniższa) po kliknięciu są większe :)

No cóż... Pan Kudłaty ewidentnie domaga się uwagi. Parę razy nawet przebąkiwał, żebym wrzuciła tego screena na bloga, ale jakoś odwlekałam to w czasie, aż w końcu kompletnie o tym zapomniałam i trzeba było delikatnie poruszyć moją pamięć. Skorzystał z tego, że zostawiłam włączonego laptopa, dopisał kolejne swoje pomysły, ale nie był w stanie już wytrzymać czasu, kiedy sama je odkryję i co chwila się dopytywał, jak tam blog?czy napisałam coś nowego? i rzucał innymi sugestiami, abym tylko zajrzała do tego folderu, a jak uparcie kręciłam nosem, bo miałam akurat co innego do roboty, to walnął, że widział jak Latorośl coś tam kombinowała i bardzo się przy tym chichrała. Tjaaa. Niech mu będzie - zajrzę.


Muszę przyznać, że tym razem się postarał... tyle tematów! I już przy pierwszym wyłam ze śmiechu.
No to o czym by teraz napisać następny post...? ;)